Obserwuj nas

Wiadomości

60 lat modelu Skoda 450

Wprowadzenie przez ŠKODĘ na rynek w 1955 roku modelu 440, zwanego potocznie Spartakiem, okazało się ogromnym sukcesem. W Czechosłowacji po samochód ustawiały się gigantyczne kolejki, a ilość rynków eksportowych rosła w tempie wykładniczym. Mariaż przedwojennej techniki Populara z modnymi kształtami nadwozia i wnętrza oraz solidnym montażem, okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę.

Nikt w dziale konstrukcyjnym nie spoczął jednak na laurach. Liczba i kierunki prac rozwojowych prowadzonych w samym 1956 roku i jedynie w obrębie tego modelu mogły przyprawić o zawrót głowy. Powstały prototypy podwozi z niezależnie zawieszonymi wszystkimi kołami, nadwozi użytkowych, czy też całkowicie samonośnych karoserii. Do szczęśliwego finału doprowadzano rysunki wykonawcze odmiany uniwersalnej, wprowadzonej do seryjnej produkcji kilka sezonów później. W największej tajemnicy utrzymywano jednak prace nad najbardziej prestiżowym projektem – zwieńczającą ofertę konwersją pozbawioną stałego dachu.

Pierwsze próby z „otworzeniem” 440-tki podjął dział konstrukcyjny, współpracującej ściśle od kilku lat ze ŠKODĄ, filii AZ Kvasiny, upatrujący, w nawet małoseryjnej produkcji, stabilnego zajęcia na kilka najbliższych sezonów. Owoc tych prac – zielony, dwumiejscowy prototyp Š-440 RC (Roadster Cabriolet) został zaprezentowany na II. Wystawie Przemysłowej w Brnie w roku 1956.

Jeszcze przed końcem 1956 roku, ruszyły prace nad kolejnym wcieleniem projektu 440-tki bez dachu. Drugi prototyp, oznaczony w archiwach jako 450-2, został ukończony po niespełna trzech miesiącach. Połyskując tym razem czerwonym lakierem, w porównaniu z poprzednim studium, prezentował szereg zmian. Tą najważniejszą i widoczną od razu była wydłużona i łagodnie opadająca linia tyłu, wyraźnie poprawiająca proporcje bryły nadwozia. Za przednimi siedzeniami wygospodarowano miejsce na tapicerowaną ławeczkę pozbawioną oparcia, mogącą służyć jako miejsce dla dwójki niezbyt rosłych pociech.

Wlot powietrza do chłodnicy otrzymał znacznie bardziej harmonijny, obły wykrój oraz subtelniejsze wykończenie. Boczne szyby wzmocniono przymocowanymi doń ramkami, podobnej kuracji poddano całą strukturę nadwozia. Od nowa zaprojektowano deskę rozdzielczą i zestaw wskaźników.

Trzeci z prototypów, zbudowany wiosną roku 1957, był w zasadzie dublem drugiego, wyróżniając się jedynie miejscami odmienną galanterią ozdobną nadwozia. Kilkadziesiąt dni później zbudowano serię otwierającą złożoną z dziesięciu egzemplarzy samochodów, a jeden z nich zaprezentowano publiczności na III Wystawie Przemysłowej w Brnie. Równocześnie do zadania seryjnej budowy nowego modelu przygotowywano filię zakładu w Kvasinach.

Nowy model ŠKODY, już w trakcie prezentacji, zyskał miano „miss zza żelaznej kurtyny”. Deklaracje popytu zagranicznych partnerów handlowych zjednoczenia przemysłu, wielokrotnie przekroczyły najśmielsze, początkowe prognozy. Przyznać należy, iż nie szczędzono wysiłków, by taki rezultat osiągnąć. Promocja modelu została przygotowana na najwyższym poziomie, a wiele z jej sposobów, w politycznym kontekście tych czasów, uznać należy za co najmniej odważne.

Sesja zdjęciowa prezentowanej na londyńskim salonie samochodowym 450-tki, w towarzystwie wdzięcznie pozującej miss USA A.D. 1957 Charlotte Sheffield, notabene zakończona jej wizytą w fabryce ŠKODY i kolejną serią fotografii – to tylko jeden z przykładów.

Mimo budowy serii otwierającej w roku 1957 i zwyczajowym uznaniu go za sezon debiutu modelu 450, o jakiejkolwiek rytmicznej produkcji pojazdu możemy mówić dopiero od drugiej połowy roku 1958. Lwia część produkcji czechosłowackiej piękności trafiała na dewizowe rynki eksportowe, najliczniej do RFN. W swej ojczyźnie samochód był paradoksalnie dostępny w systemie wolnej sprzedaży, wymagając wyłożenia 42 tysięcy koron wobec 27 i pół żądanych za – przydzielaną z rozdzielnika – standardową „440-tkę”.

W granicach bloku RWPG najwięcej egzemplarzy odkrytej ŠKODY skierowano do NRD. Pojazd nieustannie modernizowano, najistotniejszy pakiet zmian zaprezentowano jeszcze w 1959 roku.

W jego zakresie między innymi przednie zawieszenie oparte na resorze poprzecznym ustąpiło miejsca nowoczesnemu pakietowi sprężyn śrubowych, wahaczy w układzie trapezowym i stabilizatora, a liczbowe oznaczenie modelu 450 – nazwie FELICIA. Pod tą postacią, z kolejnymi modyfikacjami pojazd wytwarzano do czerwca 1964 roku. Łącznie zbudowano 14 863 egzemplarze FELICII i FELICII SUPER oraz jedynie 1 010 sztuk modelu 450. To przyczyna obecnej rzadkości występowania i niebotycznych cen zachowanych bądź profesjonalnie odbudowanych „450-tek”.

Tomasz Orlik, Automobilista, styczeń 2017
Fotografie: archiwum ŠKODA

Czytaj dalej
Reklama
Komentarze

Wiadomości

Audi na podium 10-godzinnego wyścigu na torze Suzuka

27 sierpnia 2018 r. Audi R8 LMS zdobyło trzecie miejsce w wyścigu na torze Suzuka, dokładając w ten sposób kolejny dobry wynik do 25 punktów zgromadzonych już wcześniej podczas wyścigów w australijskim Bathurst w lutym i w Spa, w Belgii, w lipcu. Miejsce na podium świętował zespół Audi Sport Team Absolute Racing, w barwach którego pojechało trzech kierowców Audi Sport: Christopher Haase, Kelvin van der Linde i Markus Winkelhock.

Czytaj dalej

Wiadomości

Znaczny wzrost sprzedaży pojazdów elektrycznych BMW na świecie.

Przez pierwsze siedem miesięcy 2018 r. Grupa BMW dostarczyła łącznie do klientów 71 310 pojazdów z napędem elektrycznym. To wzrost o 40,6% w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym. W lipcu bieżącego roku sprzedano 10 649 zelektryfikowanych pojazdów BMW i, BMW iPerformance oraz MINI Electric – o 30.9% więcej niż rok wcześniej.

Przez pierwsze siedem miesięcy 2018 r. Grupa BMW dostarczyła łącznie do klientów 71 310 pojazdów z napędem elektrycznym. To wzrost o 40,6% w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym. W lipcu bieżącego roku sprzedano 10 649 zelektryfikowanych pojazdów BMW i, BMW iPerformance oraz MINI Electric – o 30.9% więcej niż rok wcześniej.

Jak poinformował bawarski koncern, zwiększenie dostępności lokalnie produkowanego BMW serii 5 w odmianie plug-in hybrid poskutkowało ponad sześciokrotnym zwiększeniem sprzedaży pojazdów elektrycznych w Chinach, będących dla Grupy największym pojedynczym rynkiem na świecie. W 2018 r. klienci z Państwa Środka nabyli jak do tej pory 8 078 EV produkcji BMW AG.

Koncern z Monachium odnotował ponadto znaczne wzrosty popularności samochodów z napędem elektrycznym w Stanach Zjednoczonych (13 874 szt., +39,5% r/r) oraz w Wielkiej Brytanii (9 923 szt., +34,3% r/r).

Do końca 2018 r. BMW AG zamierza dostarczyć do klientów ponad 140 000 tys. egzemplarzy pojazdów zelektryfikowanych.

Czytaj dalej

Wiadomości

Światowa premiera Skody Kodiaq RS

Nowa wersja SUV-a, z silnikiem 2.0 BiTDI, który generuje moc 176 kw (239 KM) jest gotowa na swoją światową premierę. ŠKODA KODIAQ RS zadebiutuje już w październiku podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Paryżu. ŠKODA wydarzenie to zapowiada przedstawiając oficjalne zdjęcia pierwszego w swoim portfolio SUV-a w wersji RS oraz prezentując nowe logo usportowionych modeli producenta.

Emblematy RS zdobią najbardziej usportowione modele ŠKODY od 2000 roku. ŠKODA KODIAQ RS to pierwszy SUV marki, który dołączy do tego elitarnego grona. Zaprojektowany w nowoczesnym stylu, z użyciem czerwonych akcentów, nowy logotyp stanowi ukłon w stronę 117-letniej historii marki w świecie sportów motorowych.

Sformułowanie „RS” oznacza Rally Sport, a po raz pierwszy użyte zostało w 1974 roku na dwóch prototypach rajdowych: ŠKODA 180 RS i 200 RS. Rok później, opierając się na wcześniejszych modelach, ŠKODA stworzyła 130 RS. Sportowe coupé zdobyło dwa zwycięstwa w legendarnym Rajdzie Monte Carlo oraz zwyciężyło Rajd Akropolu. W 2000 roku do produkcji ŠKODY trafił pierwszy model RS, OCTAVIA RS.

Nowe logo RS będzie można zobaczyć podczas Paris Motor Show na premierowo pokazywanej wtedy ŠKODZIE KODIAQ RS. Emblemat RS został umieszczony w kilku miejscach debiutującego modelu. Charakterystyczny znak znajdzie się m.in. na grillu, gdzie „v” oznacza zwycięstwo, a czerwone akcenty symbolizują sportowy charakter i moc rodziny RS.

Czterocylindrowy silnik 2.0 BiTDI wytwarza moc 176 kW (239 KM), co świadczy o sportowych możliwościach ŠKODY KODIAQ RS. Zastosowanie po raz pierwszy w historii ŠKODY technologii biturbo zapewnia maksymalny moment obrotowy 500 Nm. To najsilniejszy silnik diesla w ofercie ŠKODY, który dostępny jest wyłącznie w tym modelu. Samochód wyposażony jest w napęd 4×4, dzięki czemu potrafi sprostać nawet najtrudniejszym wymaganiom.

Czytaj dalej
Reklama

Facebook

Reklama

Testy

Testy4 miesiące temu

TEST – VOLVO V90 CROSS COUNTRY D4

Wydaje mi się, że uterenowione kombi powstały z dwóch powodów. Pierwszy, aby pomimo większego prześwitu nadal prowadziły się jak normalne...

Testy4 miesiące temu

TEST – VOLKSWAGEN SCIROCCO R CUP

Szczerze przyznam, że nigdy nie byłem fanem ostatniej odsłony Volkswagena Scirocco z jednego prostego powodu. Nie podoba mi się, a...

Testy5 miesięcy temu

Test – Toyota GT86

Mogłoby się wydawać, że Toyota GT86 to samochód, w którym będziesz mógł zabrać co najwyżej jedną osobę i to co maksymalnie na...

Mitsubishi5 miesięcy temu

TEST – MITSUBISHI ASX 2.2 4WD RALLIART

Jeśli jesteś fanem kultowych marek, o których od jakiegoś czasu wiadomo bardzo niewiele, to Mitsubishi w swoich salonach ma jeszcze...

Mitsubishi6 miesięcy temu

TEST – MITSUBISHI ASX 1.6

Mitsubishi ASX jest na rynku już od 8 lat. To bardzo dużo, zważywszy, że obecnie, producenci w tym czasie zdążyliby...

Opel6 miesięcy temu

TEST – OPEL ASTRA 1.0 TURBO

Bardzo duży, kompaktowy samochód z ekonomicznym, benzynowym silnikiem i rewelacyjnym zawieszeniem za rozsądne pieniądze. Czyżby marzenie „Grażyn” i „Januszy” tak...

Lexus6 miesięcy temu

TEST – LEXUS RX450H

Lexus RX był pierwszym SUV-em na rynku, który miał w ofercie napęd hybrydowy. Z biegiem lat, podobnych konstrukcji pojawiło się...

Renault6 miesięcy temu

TEST – RENAULT MEGANE GRANDTOUR GT

Topowy, rodzinny kompakt od Renault charakteryzuje się fantastycznym systemem 4Control i ponad 200 konnym silnikiem z turbodoładowaniem. O ile pierwsze jest...

Jeep7 miesięcy temu

TEST – JEEP COMPASS 1.4 MULTIAIR

Po niezbyt udanym poprzedniku, Jeep postanowił nie składać broni i zbudował nowy model kompaktowego SUV-a. Aby Compass numer dwa miał...

Hyundai7 miesięcy temu

TEST – HYUNDAI TUCSON 1.7 CRDI

Hyundai Tucson to całkiem ładny, nieźle wyposażony i atrakcyjnie skalkulowany SUV, który najprawdopodobniej przypadnie do gustu zdecydowanej większości poszukujących tego...

Najpopularniejsze