Obserwuj nas

Nissan

Test – Nissan GT-R

Udomowiona godzilla

Przezwisko ogromnego gada, który siał grozę wśród mieszkańców Japonii nie bez powodu zostało nadane GT-R-om. Tego auta bali się nie tylko kierowcy rywalizujących aut. Respekt przed najmocniejszym z Nissanów czuli też jego kierowcy. Czy obecny GT-R też potrafi budzić strach?

SPECYFIKACJA Silnik: V6 Pojemność: 3799 cm3 Moc: 550 KM/6400 obr./min. Moment: 632 Nm/3200-5800 obr./min. Skrzynia biegów: Automatyczna, sześciobiegowa 0-100 km/h: 2,7 s Prędkość max. 315 km/h Masa 1740 kg Cena 471 100 PLN

Zdecydowanie tak. W końcu jest to samochód, który spod świateł wyprzedza dosłownie wszystko, co będziecie w stanie zobaczyć – każde Ferrari, Lamborghini, Astona, czy Caterhama. Przynajmniej w promieniu 360 km, ponieważ we Wrocławiu czai się Bugatti Veyron – killer, w którym trzycyfrowa prędkość pojawia się po 2,5 sekundy. Nissan wcale nie jest dużo gorszy, ponieważ sprint trwa tu zaledwie 0,2 sekundy dłużej. To dokładnie tyle, ile trwa mrugnięcie okiem i zupełnie wystarcza do tego, by wasza twarz przesunęła się na potylicę. Ten szaleńczy sprint kończy się dopiero po osiągnięciu prędkości maksymalnej, która wynosi 315 km/h.

Jakby tego było mało, poniekąd solidna masa przekraczająca mocno 1700 kg wcale nie jest odczuwalna podczas jazdy. Nissan nie tylko bardzo łatwo wytraca prędkość, ale z jeszcze większą swobodą ją odzyskuje. Robi to w dość ciekawy sposób, ponieważ przy przyspieszaniu GT-R oferuje prawdziwą gamę dźwięków rozpoczynających się gardłowym szmerem, który przeradza się w zdecydowany i surowy ton. Im wskazówka obrotomierza znajduje się bliżej czerwonego pola, tym Godzilla ryczy coraz głośniej i brutalniej. Pod koniec skali jest już tak ekstremalnie, że z uszu zaczyna tryskać krew.

Samochód prowadzi się tak, jakby czytał w myślach kierowcy. Lekki skręt kierownicą, która może okazać się niewystarczająca w każdym innym aucie, jest odpowiednia dla Godzilli. Skrzynia biegów działa fenomenalnie i nie polecam bawić się trybem sekwencyjnym podczas gwałtownego przyspieszenia, gdyż możecie po prostu nie zdążyć z kolejnym pociąganiem za solidną łopatkę z plusem na górze. W każdej innej sytuacji tryb sekwencyjny jest po prostu dużo lepszy od automatu. Po odpuszczeniu manetki kolejny bieg wchodzi niezwłocznie i błyskawicznie. I jeszcze to klikanie dochodzące ze skrzyni podczas zwalniania. Musicie to sprawdzić samemu.

STRONA 2

Strony: 1 2

Czytaj dalej
Reklama
Komentarze

Nissan

TEST – NISSAN X-TRAIL DCI 130

Nissan X-Trail ma bardzo ugruntowaną pozycję na rynku, której obecna moda na SUV-y tylko pomaga. Nie powinno więc dziwić, żeby pozyskać kolejnych klientów, producent postanowił wprowadzić do modelu kilka dość istotnych zmian. Pytanie tylko, czy upodobnienie X-Traila do konkurencyjnych aut nie będzie strzałem w stopę?

[divider]Specyfikacja[/divider] Silnik: R4 Pojemność: 1598 cm3 Moc: 130 KM/4000 obr./min. Moment: 320 Nm/1750 obr./min. Skrzynia biegów: Bezstopniowa 0-100 km/h: 11.4 s Prędkość max. 180 km/h Masa 1540 kg Cena 107 900 PLN

Z zasady zakończenia zawsze powinny być możliwie jak najlepsze, bo w gruncie rzeczy to one odpowiadają za ogólne wrażenie oraz to, jak ciepło, bądź chłodno będziemy wspominać owe wydarzenie. Oczywiście wyjątkiem są filmy, mimo, że Hollywood uparcie twierdzi, że happy end jest elementem obowiązkowym każdej produkcji, co naturalnie nie zawsze ma potwierdzenie w rzeczywistości. Tak też w sumie zakończył się dla mnie motoryzacyjnie rok 2015. Zamiast zamknąć go z pompą za kierowcą samochodu o mocy miliona koni, który driftowałby przez ośnieżone zakręty mojego małego Nurbürgirng, dostałem chyba najnudniejszy samochód pod słońcem.

I musicie mi uwierzyć na słowo, bo nie pamiętam z niego zupełnie nic. Co gorsza, był tak nudny, że nie zrobiłem sobie na jego temat żadnej notatki. Ani, że może mało palić, ani, że jest komfortowy czy pojemny. Nawet nie napisałem, że przypomina mi samochód, którego nazwy nie potrafię wymówić. Kumkwat, czy Kaszkiet. Jakoś tak. Na dobrą sprawę to tak mógłbym zakończyć test Nissana X-Trail, bo to właśnie o nim mowa, więc jeśli chcecie wiedzieć, czy warto kupić to auto, odpowiadam stanowczo „nie”. Chyba, że chcecie wyjść na kompletnych nudziarzy, udających, że mają interesujące hobby. Jakby hobby było w jakikolwiek sposób interesujące.

To zaś oznacza, że jeśli jesteś normalny, to powyższe akapity w zupełności powinny Ci wystarczyć. Ja, jako, że muszę uzupełnić pustą przestrzeń dodam, że jeśli dalej czytasz ten tekst w poszukiwaniu jakiś interesujących ciekawostek na temat Nissana, to musi być coś z Tobą nie tak. Po pierwsze dlatego, że jeśli szukasz SUV-a i interesuje Cię Nissan, oznacza to, że bierzesz tę markę pod uwagę ze względu na renomę oraz świetne właściwości w terenie, co w przypadku X-Traila nie ma uzasadnienia. Po pierwsze, brak tu stałego 4×4 jak to było w starszych samochodach. Teraz rządzi dołączany układ (tu za pomocą układu wielopłytkowego) z napędem jednej osi (przedniej) i dołączanej drugiej. Oczywiście na co dzień takie rozwiązanie będzie w zupełności wystarczające, a w razie czego, zawsze można zablokować układ w pozycji „Lock”, jednakże wcale nie uważam go za coś rewelacyjnego.

Podmokły piasek i glina dość skutecznie potrafią utrudnić poruszanie się, mimo, że auto nie topiło się w błotnistej pułapce, ale nie tylko tam X-Trail nie zrobił na mnie wrażenia. Zaledwie 130 konny turbodiesel połączony z bezstopniową skrzynią biegów już na papierze nie brzmi zachęcająco. Więcej, niż 11 sekund do setki i 180 km/h to liga lodowców. Marnym pocieszeniem jest to, że zakwalifikowałbym go jednak do tych szybszych. Np. Jakobshavn. No i jak na lodowiec jest  bardzo przestronny i dość komfortowy. Zawieszenie bardzo dobrze wybiera nierówności, nawet te poza asfaltem a ilość miejsca na kanapie dorównuje tej, jaką mogą zaoferować większe SUV-y.

Jeśli jednak spodziewasz się w X-Trailu luksusowych materiałów, miłych dla oka detali i przyjemnej atmosfery, to raczej niczego takiego tu nie znajdziesz. Fakt, jest tu skórzana tapicerka, ale skórę znajdziesz już w samochodach miejskich, więc nie ma co robić tu wielkiego „wow”. Są też do bólu czytelne zegary, obrzydliwa kierownica oraz zwyczajnie wyglądająca konsola środkowa. Wszystko to okraszono wszystkimi możliwymi odcieniami czerni, której nie rozjaśnią nawet srebrne wstawki w kierownicy, ramkach nawiewów i wokół skrzyni biegów.

Jedynie z zewnątrz X-Trail prezentuje się całkiem obiecująco, bo choć z jednej strony wygląda jak klon mniejszego Kumkwata, to jednak nie oznacza, że brak mu charakteru. Proste linie i ostre przetłoczenia nadają dynamicznego charakteru, podobnie jak „gniewnie” podcięte reflektory. Szkoda tylko, że tego pazura zabrakło z tyłu, a jedynym zabiegiem była niewielka szyba i wysoko umieszczone światła. Szkoda, że nikt nie pokwapił się o ładnie wyglądającą końcówkę wydechu, bo centralnie umieszczone w zderzaku światło przeciwmgłowe przywodzące na myśl bolidy F1 zachodzi o żart.

Ostatnim i moim zdaniem najważniejszym argumentem przemawiającym przeciw X-Trailowi jest cena. 108 tysięcy złotych to dość sporo. Zwłaszcza, że za 103 tysiące kupicie bliźniaczego Renault Kadjara z tym samym silnikiem, napędem na obie osie i lepszymi osiągami. Nie zdziwi Was więc to, że prezentowany samochód, doposażony o m. in. bezstopniową skrzynię biegów, okno dachowe, trzeci rząd siedzeń, lakier metallic, pakiet Bezpieczeństwo i Nissan Connect kosztuje ponad 145 tysięcy złotych. Lepiej wyposażony Kadjar nadal będzie tańszy. I to już zauważalnie.

Marcin Koński

Czytaj dalej

Nissan

Test – Nissan Pulsar DIG-T 115

Nie taki diabeł straszny jak go malują

Z początku moje relacje z Pulsarem były chłodne jak zima w Suwałkach. Kiedy w końcu przemogłem się do dalszej jazdy, odkryłem, że Nissan Pulsar DIG-T 115 potrafi jeździć całkiem żwawo i jednocześnie oszczędnie, ale z tego faktu najbardziej powinni być zadowoleni taksówkarze. (więcej…)

Czytaj dalej

Nissan

Test – Nissan Juke DIG-T 115

Trudny do zaszufladkowania

Są samochody, które znasz już po pierwszej jeździe, bez względu na to, ile koni napędza koła. Nissan Juke z pewnoscią nie należy do tego grona, ponieważ właściwie każda wersja silnikowa odsłania zupełnie inne oblicze auta. (więcej…)

Czytaj dalej
Reklama

Facebook

Reklama

Testy

Hyundai23 godziny temu

TEST – HYUNDAI TUCSON 1.7 CRDI

Hyundai Tucson to całkiem ładny, nieźle wyposażony i atrakcyjnie skalkulowany SUV, który najprawdopodobniej przypadnie do gustu zdecydowanej większości poszukujących tego...

Ford2 tygodnie temu

Test – Ford Edge Vignale

Ford Edge Vignale to obecnie najdroższy model w gamie amerykańskiego producenta. Kusi ekskluzywnym wykończeniem i wysokiej jakości obsługą serwisową porównywalną...

Audi2 tygodnie temu

Porównanie – AUDI A8 50 TDI, BMW 750 LI XDrive I MERCEDES-BENZ S400D 4MATIC LONG

Nie od dziś wszyscy powtarzają, że niemieckie limuzyny można stawiać za wzór. Dzisiaj jednak nie będę sprawdzać prawdziwości tej tezy,...

Testy3 tygodnie temu

TEST – VOLVO V40 CROSS COUNTRY T5

Coraz częściej zdarza się, że face lifting danego samochodu jest okazją do zmienienia nie tylko kilku detali z zewnątrz czy...

DS4 tygodnie temu

TEST – DS 4 BLUEHDI 180

To, że moc wcale nie musi iść w parze ze sportem, to wiemy nie od dziś. Nie wszędzie jednak jest...

Peugeot4 tygodnie temu

TEST – PEUGEOT 2008 1.2 PURETECH

Peugeot 2008 to w koncernie PSA, bardziej elegancka wizja miejskiego crossovera. Nie sposób nie odnieść też wrażenia, że najbardziej wszechstronnie...

Testy4 tygodnie temu

Test – 60 tysięcy kilometrów z Volvo XC90

Producenci samochodów hybrydowych przyzwyczaili nas do tego, że tego typu auta nie tylko pozwalają zachować pieniądze w portfelu, ale też...

Renault1 miesiąc temu

TEST – RENAULT ESPACE ENERGY TCE 200

Żeby tylko zdobyć przychylność klientów, producenci  samochodów są w stanie zrobić dla nich naprawdę dużo. Nie inaczej jest w przypadku...

Renault1 miesiąc temu

TEST – RENAULT TALISMAN ENERGY DCI 160

Downsizing ma swoje plusy i minusy. Jedną z największych zalet, z całą pewnością, są niższe stawki podatków oraz ubezpieczenia, za to...

Honda1 miesiąc temu

TEST – HONDA HR-V 1.6L i-DTEC

Choć trudno mi to przechodzi przez myśl, to Honda HR-V z wysokoprężnym silnikiem jeszcze do niedawna mogła uchodzić za prawdziwą...

Najpopularniejsze